czwartek, 12 grudnia 2013

Jesień na głowie...

Ten kolor i ten wzór połączone w jedną czapkę - ideał. Włóczka wiekowa, bo ponad trzydziestoletnia. Swoje też przeszła - najpierw służyła mojej mamie jako sweter, potem odziała mnie, a następnie moją siostrę. Teraz leży sobie w mojej szafie w postaci motków. Jeden z nich, niewielki przeistoczył się w  poniższe nakrycie głowy. Niestety nie znam jej składu, ale obstawiam, że to mieszanka wełny z akrylem. Delikatnie sztywna, ale dzielnie grzeje.





P.S. Czy też macie problem z załączanien zdjęć do postów na Blogerze? Moje po wybraniu pliku są zniekształcone bądź w najlepszym razie mocno rozjaśnione... Bardzo mnie to irytuje...

6 komentarzy:

  1. Czapka z sentymentem :) Bardzo lubie takie wzory. Ostatnie zdjecie jest przeslodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde wełna trzydziestoletnia a jaka modna!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do tego nic a nic nie zniszczona.

      Usuń
  3. Wspaniała czapka :-) I włóczka, mimo, że wiekowa, jest śliczna :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń