wtorek, 17 września 2013

Obecnie...

To zajmuje mój czas.


Przeprowadzka. To słowo przyprawia mnie o dreszcze.


8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ech... mam nadzieję, że w weekend najgorsze będziemy mieli za sobą :-)

      Usuń
  2. Oj, wiem jak to jest aż za dobrze...Do tej pory jeszcze nie rozpakowałam wszystkich pudeł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he. Mam nadzieję, że są tam same niepotrzebne Ci "akurat w tej chwili" rzeczy :-)

      Usuń
  3. Obyś nie pobiła mojego rekordu. Po trzech latach mam dwa pudła nie rozpakowane. Praktycznie powinnam je w całości wyrzucić, bo przez taki długi okres nic mi stamtąd nie było potrzebne .
    A może kupiłam sobie nowe ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie. Jakkolwiek nie lubię przeprowadzek, to samo rozpakowywanie swoich rzeczy w nowym miejscu - tą organizację przestrzeni na nowo - uwielbiam. Jednak zawsze na któreś tam z kolei pudło zapału mi na pewno zabraknie :-)

      Usuń