niedziela, 19 maja 2013

Na ochłodę mięta...

Pracę nad tym sweterkiem rozpoczęłam 2 lata temu. Na początku szło mi całkiem nieźle, ale z czasem zapał malał i malał, aż odłożyłam robótkę do szuflady. Jednak dwa tygodnie temu naszła mnie wena, pod której wpływem wzięłam i skończyłam Miętowego. Trochę się bałam, jak całość będzie wyglądała, ale na spacery z małą sweterek jest idealny.







Dane techniczne:
  • włóczka: bawełna SMC Catania Fine, 250g
  • druty: 3,00 mm
  • moje modyfikacje: 
    1. kardigan robiłam od góry zamiast od dołu, w związku z czym ażurek jest też odwrotnie;
    2. krótkie rękawy; 
    3. inne wykończenie ściągacza przy rękawach.

Takie wyróżnienie otrzymałam od Aaanniusi. Bardzo Ci za nie dziękuję.

8 komentarzy:

  1. Rewelacyjny sweterek :-) Świetnie na Tobie leży :-) No i ten kolor... wspaniały.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny projekt i bardzo Ci w nim do twarzy. Dobrze, że go dokończyłaś bo wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
  3. O jak dobrze, że Ci wena wróciła, bo razem ze sweterkiem tworzycie bardzo udany duet :)) I gratuluję wyróżnienia :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna mięta!!! Przepięknie go podrasowałaś :) Naprawdę leży idealnie :) Sama bym taki chciała, ale niestety nie umiem jeszcze robić takich cudów, żeby dziergać od drugiej strony ;) Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. I bardzo dobrze, że skończyłaś - jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie, dobrze, że odgrzebałaś go... i jest świetny. Lubię miętowy.

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszzzz, dwa lata temu zaczęty a teraz ten kolor o hit lata. Trzeba mieć ten dar. Bardzo ładny letni sweterek :)

    OdpowiedzUsuń