piątek, 3 sierpnia 2012

Czas płynie...

Kocyk się robi w tempie różnym. Obecnie mam już 35 cm gotowej robótki i dwa motki do wyrobienia. Już teraz mogę napisać, że raczej nie polubię Divy. Motki mają supełki w środku i liczne zgrubienia na nitce, które na szczęście giną wśród słupków. W dzianinie robionej na drutach byłyby na pewno widoczne. Za to kolory włóczki są bajeczne. Kojarzą mi się z jagodami - tymi na krzaczku i tymi ze śmietaną.


A czym ostatnio zajmuje się moja córka?
Intensywnie ćwiczy szykując się do raczkowania.


Odpoczywa (najwygodniej na nodze mamy) i obślinia wszystko i wszystkich.


Aha, a jej ulubioną zabawą jest walenie rączką bądź jakąś zabawką (niekoniecznie pluszową) o podłogę. Skarg od sąsiadów z dołu jeszcze nie było. :-)

6 komentarzy:

  1. Kocyk będzie śliczny, bo kolory robią swoje :)) Słodziak z Twojej córci :)) Ciesz się, że o podłogę wali rączką lub przedmiotami, bo mogłoby być gorzej :)) Maluch mojej byłej sąsiadki, gdy coś nie po jego myśli było, walił o podłogę własną głową... Do dziś jakiś taki nierozgarnięty chodzi... ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Córcia cudna!!! A kocyk na pewno będzie rewelacyjny, ma fajne kolorki

    OdpowiedzUsuń
  3. Córcia przesłodka, niech rośnie zdrowo :) Kocyk bardzo mi się podoba, wzór i kolorki przemiłe :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie kolory są cudowne! To będzie śliczny kocyk.

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie, że coś nowego blogowego u Ciebie! trzymam kciuki za szybkie dokończenie kocyka! macham łapką Twojej Córci!

    OdpowiedzUsuń
  6. królewna prześliczna, jak się ślini to na ząbki, takie dzieci są ukochane, kocyk bedzie cudowny.

    OdpowiedzUsuń