wtorek, 7 lutego 2012

Odliczanie...

Do dnia "zero" zostało 28 dni. Tocząc się pomału do przodu myślę sobie, że czas zająć się przygotowaniami okołodzieciowymi. Pierwsza olbrzymia partia prania niemowlęcych ubranek została już uprana. Jutro pewnie znienawidzę żelazko... 



W ramach tych przygotowań postanowiłam skończyć to, co mam do skończenia. SAL-owy obrazek długo leżał odłogiem. Może wraz z postawieniem ostatniego krzyżyka sroga zima pójdzie sobie precz?



Powinnam zabrać się jeszcze za myszki baletnice, ale te zostawiam sobie na ostatnie dni przed porodem. 

urszulo79, Anko, mirabelko, Bellis, Antosiu, nietylkoSZALenstwo - Dziękuję Wam :-)

5 komentarzy:

  1. Jak szybko zleciało,pamiętam jak dla wnuka prałam te maleńkie ciuszki,porządkujesz,fajnie, chce Ci się , może będzie trochę szybciej jak niż 28 dni.

    OdpowiedzUsuń
  2. To już niedługo! Ależ ten czas pędzi... Mam nadzieję, że dobrze się czujesz i że spokojnie skończysz to, co masz w planach. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Enyo - zaczynam trzymać kciuki za całokształt, zaczynam się i martwić i cieszyć (ludzkie to), zaczynam też i drżeć o Was i rozpychać się Waszym szczęściem.
    No, bo wszystko jak w garze, emocjami żyję, nie dziw się netowej babci!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mały Ludzik pewnie chciałby już zobaczyć ten piękny swiat...

    OdpowiedzUsuń
  5. az mi sie milo na sercu zrobilo, ja tez juz mam odliczanie, pranko zaczynam dzis :) tyle ze ja juz za niecale 2 tyg ...

    OdpowiedzUsuń