wtorek, 30 sierpnia 2011

Plany...

Mam ich ostatnio wiele. Całe wakacje spędziłam na ich układaniu. Życie je non stop weryfikuje i napiszę Wam szczerze, że wcale mnie to nie martwi.



Dziś nasza trzecia rocznica ślubu - skórzana (ciekawe dlaczego akurat skórzana, ktoś wie?). Spędzimy ją zwyczajnie - K. w pracy, ja lepię knedle ze śliwkami. A prezent rocznicowy... Cóż, pojawi się w marcu:-) Także w najbliższym czasie pewnie stanę się monotematyczna robótkowo. Wszak trzeba powoli rozpocząć przygotowania na przyjście nowego. Miętowy na razie został ochrzczony moim pierwszym "ufokiem". Jakoś straciłam do niego cierpliwość. Na pewno go dokończę, ale już bez stresu. Będzie jak znalazł na następne lato. Teraz na tapecie są sweterki, kocyki, czapeczki oraz inne akcesoria niemowlęce - lista ulubionych na ravelry wciąż rośnie. 

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

TUSAL - pierwsza odsłona...

nadszedł czas, by pokazać uzbierane niteczki. Mój słoiczek na razie jest nieozdobiony, ale pracuję nad tym.