poniedziałek, 25 lipca 2011

Wyróżnienie...


Dziękuję MaBie i  NietylkoSZALeństwu za wyróżnienia. 
Pozwolicie, że nie będę przekazywała go imiennie dalej. Moim zdaniem wszystkie blogi zasługują na tę nagrodę, a ja nie chciałabym nikogo pominąć. Dlatego zapraszam po odbiór odznaki każdego, kto mnie odwiedza i ma ochotę wziąć udział w zabawie.
No to wstęp mam za sobą. Teraz coś tam o mnie:
1. Jestem leniwa. I ciągle w moim życiu udowadniam, że prawo Parkinsona nie tyczy się tylko biurokracji.
2. Jestem straszną nerwuską, czasem wręcz choleryczką. Bardzo łatwo mnie wyprowadzić z równowagi. Kiedy już to się stanie, biada temu, kto stanie mi na drodze.
3. Uwielbiam prowadzić samochód. Mam prawo jazdy od ponad 10 lat i bez niego nie wyobrażam sobie swojego życia.
4. Nie pracuję i zajmuję się domem. Nie lubię określenia "kura domowa", choć czasem ironicznie sama siebie tak nazywam.
5. W tym roku kończę 30 lat i zastanawiam się, czy będę z tego powodu miała depresję. Kiedy stuknęło mi 19 lat nie mogłam się pogodzić z myślą, że już nigdy nie będę nastolatką.
6. Z moim mężem znamy się od 7 klasy podstawówki. A jesteśmy razem już 13 lat (chyba, bo tak na szybko przeprowadzam obliczenia ;-])
7. Nie lubię pisać o sobie. Wolę słuchać i czytać innych.

Poza tym jeszcze trochę tu pomilczę. Nie mam siły na nic poza leżeniem. Do drutów mam jakiś wstręt, z igłą to samo. NietylkoSZALeństwo - miętowy leży odłogiem i nawet końcem kija nie chce mi się go tknąć. Ale to przejdzie :-)

piątek, 1 lipca 2011

Candy - zagadka WYNIKI

Dziękuję za udział w zabawie. Dzięki niej poznałam wiele nowych dziewczyn zajmujących się rękodziełem. Pozwoliłam sobie u Was się rozgościć.
Na początek rozwiązanie zagadki. Chodziło o konika z Dalarna (powszechnie nazywany konikiem Dala). Sosnowe drewno, czerwona, biała, żółta, niebieska, zielona i czarna farba, tradycja i rzemiosło połączone w figurkę konia. Taki drewniany konik od dawna mi się podoba i może kiedyś zagości w moim domu. A tymczasem postanowiłam wyhaftować zastępstwo i podzielić się nim z Wami.


Nagrodę gwarantowaną otrzymuje ELLIE, która jako pierwsza odgadła co wyszywam. 
Teraz kolej na losowanie. Nad jego poprawnością czuwała jednopieskowa komisja reprezentowana przez Adę. Ja wystąpiłam w roli kronikarza i fotoreportera, a jako Sierotka vel Maszyna Losująca - Pan Mąż.


I oto drugi konik kopytkuje do KAROLINY.


Ellie i Karolino - gratuluję. Prześlijcie mi drogą mailową Wasze adresy. Mój e-mail znajdziecie w moim profilu.


Muno - ścieg pończoszniczy daję radę dziać tylko w towarzystwie jakiegoś filmu (lub serialu), najlepiej ulubionego i znanego na tyle, żebym nie musiała zbyt często odrywać oczu od robótki.
Nailaa - w końcu są wakacje, więc masz prawo się lenić. Na zdrowie!;-)
Dziergam Sobie - nie, nie, przeceniasz moje umiejętności. Moje oczka nawet po upraniu dzianiny są często nierówne, ale cały czas pracuję nad techniką:-)
Kachazet - wzorki są wymagające i za to je lubię, zwłaszcza takie, przy których trzeba się mocno skupić na liczeniu. 
NietylkoSZALeństwo, Anko - o tak, kolor niezmienne kojarzy mi się z rześkością mięty.