niedziela, 20 marca 2011

Ruby, Ruby, Ruby...

Ruby. Zabrałam się za kolejny projekt drutowy. Tym razem padło na czerwoną Sonatę Aniluxu, z której przy akompaniamencie utworu Kaiser Chiefs dzieję dzielnie wiosenny kardigan według opisu Effci




Obecnie sweterek jest na etapie mozolnego dłubania korpusu. Napiszę szczerze. Druty nr 3,0 mm są zaskakująco niewygodne.


Dziękuję wszystkim za pochwały Malinowego.

sobota, 12 marca 2011

Tadam...

Oto Malinowy w całej swojej okazałości. Dziś nastąpiła prezentacja przed rodziną. Sweter jest milutki i cieplutki, świetnie sprawdził się pod już-nie-zimową kurtką.



Dane techniczne:
włóczka - Kashmir (M. Wnuk), 300 g
druty - 4,5 mm
czas pracy - miesiąc
Uwagi:
1. Świetny projekt, szybki w robocie. Siostra zrobiła maślane oczy, jak zobaczyła mój egzemplarz, więc pewnie za niedługo popełnię dla niej drugi.
2. Robienie dziurek w jednym rzędzie - moje odkrycie roku, zdecydowanie polecam. Na bocznym pasku umieściłam nawet link do filmiku instruktażowego dla pamięci.
3. Nie będę bała się blokowania na mokro. Co prawda kosztowało mnie ono sporo nerwów, ale się udało i sweter osiągnął pożądaną przeze mnie długość.

CU@5 - zamieszczone przeze mnie zdjęcie było pierwszym z brzegu, takich cudeniek na Etsy jest bez liku. U mnie taka miska chyba raczej stałaby na półce za szybką, bo właśnie bałabym się, że ją zbiję.
Pierdruty - to jest świetny pomysł na wykorzystanie np. pękniętego pudełka, które normalnie zostałoby pewnie wyrzucone.
Kankanko - u mnie niestety wszystkie pudełka na płyty CD i DVD są zajęte przez w/w, ale tak to jest jak się ma informatyka za męża.
Bellis - mówisz (tfu... piszesz), masz. :-)
MaBa - a co powiesz na filcowe miseczki na włóczkę; poszukałam trochę i co jedna to ładniejsza.
Tkaitka - proste pomysły są zawsze najlepsze. Potrzeba matką wynalazków, jak to mówią.

piątek, 11 marca 2011

Znalezione w sieci...


Oto co można zrobić z plastikowym pudełkiem na żywność.


http://ourknitalong.blogspot.com/2011/03/good-idea-and-sheep.html

Pomysł wart zapamiętania. Taka tańsza wersja tego:

http://www.etsy.com/search/handmade?q=yarn+bowl
Kiedyś sprawię sobie taką misę na kłębek. A może zapiszę się na jakiś kurs garncarstwa?

Malinowy jest już gotowy. Schnie sobie właśnie.

Kankanko, CU@5, Antosiu, Kachazet - Dziękuję Wam za doping.

sobota, 5 marca 2011

Tempo...

Dosyć duże tempo sobie narzuciłam. Chcę jak najszybciej skończyć Malinowego. Wszak wiosna idzie. Marcowe słońce coraz mocniej świeci i roztapia ostatnie hałdy śniegu. Już się nie mogę doczekać, kiedy skończę rękawy i przyszyję guziki. Sweter prezentuje się dziś tak:


Na tym zdjęciu lepiej uchwyciłam kolor drewnianych guzików.


Kankanko, Dziergam Sobie, Urszulo97, Iwono, Agato, Kachazet, Wełniana Skarpetko - dziękuję za miłe słowa. Oparzenia i skaleczenie się goją. Szwy lekarz zdejmie mi w poniedziałek. Jestem prawie jak nowa ;-)
Kachazet - uważaj na siebie. Ławki szkolne potrafią zaatakować znienacka, nie daj się im. Katarem się nie przejmuj, bowiem jak mówią leczony trwa 7 dni, a nieleczony tydzień.
Wełniana Skarpetko - te druty do blokowania to nic innego jak uratowane przed wyrzuceniem części od połamanej suszarki na pranie. Mój mąż zabezpieczył końce termokurczliwą koszulką/osłonką na przewody elektryczne. Polecam serdecznie taki sposób na recykling ;-)