piątek, 18 listopada 2011

Po kolei...

Na sam pierw prezentuję Wam drobny upominek, jaki przygotowałam do zabawy TUSAL organizowanej przez CyberJulkę. To niewielka poduszeczka/zawieszka z motywem bożonarodzeniowym. 


Ponieważ zrobiło się listopadowo za oknem i głowa zaczęła mi marznąć w kapturze, szybko machnęłam nową czapkę dla siebie. Lete słusznie napisała, że to będzie hit blogowy tego sezonu. Moja Rikke jest zrobiona z Chainette Madame Tricote w kolorze ecru na drutach 4,00mm i 4,50 mm. Na razie prezentuję ją w wersji "na plaskacza", ale już niedługo wrzucę zdjęcia z moją makówką, bowiem mój fotograf wziął parę dni urlopu i będzie mógł zorganizować mi sesję.

 


Wiadomym jest, że natura nie lubi próżni. Dziś słuchając expose premiera (sic!) skończyłam Inkę. Zdjęcia z powodu później pory wstawię w następnym poście razem z czapką. Druty już szykuję dla tej włóczki. 


Zielona Medusa w wersji kłębkowej zmieni się w kocyk dla Ktosia, który na ostatnim usg pokazał kim jest. Będziemy mieli córkę. Na Ravelry rośnie już moja lista sukieneczek, tuniczek i wszelkich sweterków z ażurkami. 

NietylkoSZALenstwo - z dumą prezentuję go na oknie :-)
CyberJulko - cieszę się, że trafiłam z niespodzianką :-)

5 komentarzy:

  1. Gratuluje coreczki :) A czpka i zawieszka jest cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się czapka, generalnie podoba mi się wszystko robione wzorem francuskim. Piękny kolor Medusy, ale to rozdziawianie się nitki jest straszne. Robiłam szarą tunikę, masakra :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha! A nie mówiłam!
    P.S. Jeszcze raz gratuluję córci ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. zawieszka jak znalazł ;) czapa fajna ale ciekawe jak sie na głowie układa ;) no i czekam na te sukieneczki i tuniki córa na pewno pięknie się w nich zaprezentuje! no i tym gratuluję Tobie - Córy!!!!

    OdpowiedzUsuń