środa, 29 czerwca 2011

Koniec z nudą...

bowiem zaczęłam część ażurową w Miętowym. Pisałam wcześniej, że może będą jakieś modyfikacje, ale chyba skończy się na prawie wiernym odwzorowaniu. Po przeliczeniu oczek okazało się, że ich liczba jest odpowiednia do wykonania pełnego ażurku. I tak o to po tygodniowym męczeniu jersey'u na moich bynajmniej nie ukochanych drutach nr 3,00 mm zaczęłam zabawę z narzutami i oczkami przerabianymi razem. Nareszcie!



Dziewczyny, dziękuję za miłe słowa.

Zapraszam tu. Zapisy trwają do jutra do północy.

6 komentarzy:

  1. Zapowiada się świetnie. Ja to czasami taką nudę lubię, zwłaszcza wtedy, gdy oglądam jakiś film z szybką akcją.

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny kolor :) mój ulubiony ostatnio :D ehhh a ja ostatnio jestem takim leniwcem z epoki lodowcowej :D hehe

    OdpowiedzUsuń
  3. zapowiada się kolejne cudeńko! podziwiam te Twoje sweterki, każdy tak precyzyjnie wykonany i w dodatku na takich cienkich drutach!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo...zapowiada się ciekawie:) Ja też zdecydowanie wolę wzorki niż nudne prawe-lewe (odkrycie u mnie nie tak dawne). Czekam na całość, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. kibicuję Ci wiernie;) a kolor nadal mnie zachwyca ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na super,kolor piękny!

    OdpowiedzUsuń