niedziela, 8 maja 2011

Violet Lady...

się robi. Właśnie skończyłam pierwszy motek. Mam już prawie połowę części ażurowej, więc jest już z górki.




Anulinko - mam nadzieję, że rośliny da się jeszcze jakoś uratować. Rok temu mojej mamie zmarzła hortensja, ale po przycięciu uszkodzonych pędów odbiła i rośnie sobie dalej.
Muno - witam serdecznie:-)

2 komentarze: