sobota, 9 kwietnia 2011

Ech, ta Sonata...

Chyba nie polubię się z Sonatą. Ciężko mi się z nią pracuje. Bez przerwy muszę uważać, aby wszystkie niteczki nabrać na drut, te wiskozowe strasznie się rozdwajają. Dodatkowo oczka wychodzą mi nierówne. Ale Ruby skończę. Uparłam się i już. Nawet przymusowe sprucie 20 cm korpusu mnie nie zraziło do tego projektu. Teraz zabieram się za rękawy. Tylko się zastanawiam nad ich długością. Zrobić długie czy takie 7/8? W trakcie się okaże.



CU@5, Iwono, Wełniana Skarpetko - ja mam długie palce i trzymanie takiej cienizny w rękach jest niewygodne dla mnie. Zdecydowanie wolę grubsze druty. Ale uważam, że im cieńsze druty tym ładniejsze wychodzą oczka, takie bardziej dopracowane. Podziwiam osoby, które potrafią robić na takich.

5 komentarzy:

  1. to prawda sonata wdzięczna w robocie nie jest oj nie, ale dobrze ze się nie poddajesz :))

    OdpowiedzUsuń
  2. ojoj, a ja właśnie zakupiłam... to szykuję się na walkę.
    Twój Ruby już prezentuje się świetnie. Dobrze, ze się nie poddajesz!
    Ja głosuję na rękawy 7/8 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sonaty nie lubię - kupiłam i oddałam mamie po próbach wydziergania czegoś z niej :(

    OdpowiedzUsuń
  4. 7/8! Brzmi fajnie, a i rękaw nie będzie się plątał. (Poza tym bawełna się rozciąga, sonata jak najbardziej też). Mam sweterek z sonaty-Elton, niestety strasznie się ta sonata zużywa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj,rzeczywiście,sonata "solo" nie jest łatwa "w obsłudze" :-) Ja połączyłam ją z cieniutką Angel BdF w bardzo podobnym kolorze i dziergało się Ok :-)
    Dziękuję pięknie za odwiedziny u mnie i za "ażurową" podpowiedź.Drążąc temat chciałabym się upewnić-zamiast rzędu lewego robię wszystkie oczka i narzuty na prawo? (albo "jak schodzą z drutów" ? )
    Pozdrawiam Cię serdecznie,Maja

    OdpowiedzUsuń