niedziela, 20 marca 2011

Ruby, Ruby, Ruby...

Ruby. Zabrałam się za kolejny projekt drutowy. Tym razem padło na czerwoną Sonatę Aniluxu, z której przy akompaniamencie utworu Kaiser Chiefs dzieję dzielnie wiosenny kardigan według opisu Effci




Obecnie sweterek jest na etapie mozolnego dłubania korpusu. Napiszę szczerze. Druty nr 3,0 mm są zaskakująco niewygodne.


Dziękuję wszystkim za pochwały Malinowego.

3 komentarze:

  1. O! Zaskakująco niewygodne? Dziergam na 3 bardzo często, gdyż luźno robię. Za niewygodne uważam 2mm, a 1,75 to już w ogóle...
    Dziergam właśnie małą czerwoną rzecz. Taki fajny kolor na wiosnę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Druty nr 3 są paskudnie cienkie, ale cóż - piękne na nich rzeczy wychodzą;)
    A to czerwone będzie śliczne - czerwony kolor jest taki energetyczny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Iwona, a ja tak kocham druty numer 3:))) Z tym, że znacznie odczuwam różnicę między robieniem na drutach prostych i na żyłce. Na żyłce bardzo się "kręci".
    Co do sweterka, kolor rubinowy - malinowy piękny! Jak narazie początek zapowiada się nieźle:)

    OdpowiedzUsuń