czwartek, 10 lutego 2011

Ja też zaklinam wiosnę...

W zawrotnym jak na mnie tempie pięciu dni przygotowałam chustę dla mojej siostry jako prezent urodzinowy. Mała niczego się nie spodziewa, mam więc nadzieję, że ją zaskoczę. Wzór podpatrzyłam u Maknety. Przyznam się bez bicia, że spapugowałam również od niej włóczkę - tak jak Makneta wykorzystałam akryl Himalaya Mercan Batik tylko w odcieniach zieleni. Na razie prezent staram się zblokować, ale - jak tylko chusta wyschnie oraz jak pogoda pozwoli - zaprezentuję ją na ludziu.



Bellis - jak tylko możesz, to domawiaj włóczkę i kończ shaloma. Ten wzór jest rewelacyjny. Ja popełnię go jeszcze co najmniej raz.
Agnieszko - witam w moich skromnych progach. Dziękuję za odwiedziny. Co do tego różu, to chyba masz rację. Zostawię go, a na farbowanie przyjdzie jeszcze czas. 

6 komentarzy:

  1. W zielonym też ładnie wygląda, ta włóczka na zywo ma jeszcze fajny połysk.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tę wiosnę zaklinasz :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka ładna! Uwielbiam zielony kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za zielenia ale w Twoim wykonaniu i "podaniu" wydaje sie byc jednym z przecudnych kolorow!!!!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi sie ta chusta.

    OdpowiedzUsuń