piątek, 30 lipca 2010

Chcieliśta deszczu...

To macie. No dobrze, ja też chciałam. Tych upałów było już za dużo, zwłaszcza, że siedzę w Warszawie i o wyjeździe na urlop na razie nie myślę. O ile w domu nie było problemów z gorącem (dzięki wynalazcy klimatyzatora), o tyle jakiekolwiek wyjście na zewnątrz po choćby najmniejsze zakupy oznaczało drogę przez mękę. Ile ja się nakombinowałam, żeby z samego rana kupić sprawunki. Sprzedawcy z pobliskiego bazarku chyba są bardzo odporni na wysokie temperatury, bo nie pomyśleli, żeby otwierać swoje stragany wcześniej niż to zostało ustalone przez nadzorcę. W sumie to nie chcę narzekać, bo wczoraj popołudniu było tak ładnie po deszczu: i słońce i ciepło. Czy tak nie może być do końca lata?

Tymczasem na druty wreszcie wrzuciłam bawełnę Madame Tricote i ćwiczę robienie raglanu od góry bez zszywania. Ma z tego powstać bluzka. W tej chwili mam jakieś 10 cm robótki. Korzystam ze wskazówek zamieszczonych u Truskaveczki i Dziuni. Na razie idzie mi dosyć opornie, bo to ścieg pończoszniczy, więc nudy na pudy, a poza tym dysponuję drutami o długości 80 cm i bardzo odczuwam potrzebę dokupienia żyłki 100 cm. 


W międzyczasie zrobiłam dla siebie zakładkę. Tu znalazłam przepiękny wzór blackwork.
Przód zakładki:


I tył:


EDIT: 
Elishafciarko, sam materiał usztywniam krochmalem w spray'u, a w środek wkładam pasek tekturki. Pozdrawiam
Adzia, odpisałam na Twoim blogu pod ostatnim postem. Pozdrawiam

czwartek, 29 lipca 2010

Lista stu...

Truskaveczka zamieściła na swoim blogu listę stu książek, które warto/powinno się przeczytać zanim się umrze. Oto mój rachunek sumienia.

1. Biblia - Pismo Święte (niestety niecałe i nie po kolei)
2. Lewis Carroll, Alicja w krainie czarów 
3. H.Ch.Andersen, Baśnie
4. Douglas Adams, Autostopem przez galaktykę
5. Fiodor Dostojewski, Biesy
6. Guenter Grass, Blaszany bębenek  
7. J.D. Salinger, Buszujący w zbożu (obejrzenie filmu się liczy?)
8. Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow
9. W.S.Reymont, Chłopi (na pewno kiedyś powrócę do tej książki)
10. Neal Stephenson, Cykl barokowy
11. M.Houellebecq, Cząstki elementarne
12. Frank Herbert, Diuna
13. Stendhal, Czerwone i czarne
14. Borys Pasternak, Doktor Żywego (obejrzenie filmu się liczy? Tego z Omarem Sharifem)
15. Cervantes, Don Kichot (widziałam film)
16. Astrid Lindgren, Dzieci z Bullerbyn (niedawno skończyłam czytać po raz e-nty)
17. Mikołaj Gogol, Martwe dusze
18. Albert Camus, Dżuma (nie dałam rady skończyć)
19. Ernest Hemingway, Komu bije dzwon (wystarczy mi „Stary człowiek i morze”)
20. Mika Waltari, Egipcjanin Sinhue (i „Mikael” też)
21. Ken Follett, Filary ziemi (czeka na półce na swoją kolej)
22. Francois Rabelais, Gargantua i Pantagruel
23. F.S.Fitzgerald, Wielki Gatsby
24. Witold Gombrowicz, Trans-Atlantyk (nie przebrnęłam przez „Ferdydurke”, może kiedyś dojrzeję do tej lektury)
25. Julio Cortazar, Gra w klasy (czeka na półce na swoją kolej)
26. Thomas Mann, Czarodziejska góra (czeka na półce na swoją kolej)
27. Nikos Kazantzakis, Grek Zorba
28. Jonathan Swift, Podróże Guliwera
29. Szekspir, Hamlet (jak większość jego sztuk)
30. J.M. Coetzee, Hańba
31. Fiodor Dostojewski, Idiota (czeka na półce na swoją kolej, podobnie jak „Zbrodnia i kara”)
32. Homer, Iliada (słowo „epopeja” mnie przeraża, lektura mnie niestety pokonała)
33. Mario Vargas Llosa, Rozmowa w katedrze
34. Josa Carlos Somoza, Klara i półmrok
35. Philip Roth, Kompleks Portnoya
36. Witold Gombrowicz, Kosmos (patrz punkt 24.)
37. Chuck Palahniuk, Podziemny krąg (obejrzenie filmu się liczy?)
38. L.F. Celine, Podróż do kresu nocy
39. A.de Saint-Exupery, Mały Książę
40. A.A.Milne, Kubuś Puchatek, Chatka Puchatka
41. Bolesław Prus, Lalka
(wymęczona raczej niż przeczytana)
42. G. Tomasi di Lampedusa, Lampart
43. James Jones, Cienka czerwona linia
44. Vladimir Nabokov, Lolita
45. Joseph Conrad, Lord Jim (nie dałam rady przebrnąć)
46. Ken Kesey, Lot nad kukułczym gniazdem
47. Jacek Dukaj, Lód
48. Stephen King, Lśnienie (nie miałam przyjemności; poza tym Koontz mnie bardziej przekonuje)
49. E.M.Remarque, Łuk triumfalny
50. Nicolo Machiavelli, Książę (tylko fragmenty potrzebne do studiów)
51. John Fowles, Mag
52. Anthony Burgess, Mechaniczna pomarańcza
53. Jose Saramago, Miasto ślepców
54. Sempe, Goscinny, Mikołajek (wszystko co do tej pory zostało wydane)
55. Stieg Larsson, Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet (i dwie następne też)
56. Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata
57. John Irving, Modlitwa za Owena
58. William Golding, Władca much
59. Haruki Murakami, Kronika ptaka nakręcacza
60. Dante, Boska komedia (niestety ledwo przebrnęłam przez „Piekło”)
61. Orhan Pamuk, Nazywam się czerwień
62. Victor Hugo, Nędznicy
63. William Gibson, Neuromancer
64. A.Huxley, Nowy wspaniały świat
65. Homer, Odyseja
66. Patrick Sueskind, Pachnidło (czeka na półce na swoją kolej; na razie tylko obejrzałam film)
67. Jan Potocki, Rękopis znaleziony a Saragossie
68. Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz (aż wstyd się przyznać, że nie dokończyłam lektury, trzynastozgłoskowiec to nie jest to co tygryski lubią najbardziej)
69. Joseph Heller, Paragraf 22
70. Marek Hłasko, Piękni dwudziestoletni
71. S.I.Witkiewicz, Pożegnanie jesieni
72. Franz Kafka, Proces (zostałam pokonana)

73. Stefan Żeromski, Przedwiośnie (dotarłam do fragmenty o szklanych domach i na tym poprzestałam; za to „Ludzie bezdomni” bardzo mi się podobała)
74. William Wharton, Ptasiek (próbowałam, próbowałam i odpuściłam; zraziłam się i tyle)
75. John Milton, Raj utracony
76. George Orwell, Rok 1984
77. Umberto Eco, Imię róży (robiłam wiele podejść i na pierwszym rozdziale się skończyło; na pewno powrócę do tej książki)
78. Kurt Vonnegut, Rzeźnia numer pięć
79. G.G.Marquez, Sto lat samotności
80. Jaroslav Hasek,Losy dobrego żołnierza Szwejka czasu wojny światowej (czeka na półce na swoją kolej)
81. Stephen King, To (patrz punkt 48)
82. Mark Twain, Przygody Tomka Sawyera
83. Henryk Sienkiewicz, Trylogia (choć przebrnięcie przez „Ogniem i mieczem” wiele nerwów mnie kosztowało, ale to wszystko przez film Hoffmana)
84. Aleksander Dumas, Trzej muszkieterowie (oglądałam każdą adaptację, nawet rysunkową, ale jeszcze nie przeczytałam)
85. James Joyce, Ulisses
86. Hermann Hasse, Wilk stepowy
87. J.R.R. Tolkien, Władca pierścieni (swoją przygodę z fantasy rozpoczęłam dopiero na studiach od „Drużyny pierścienia”, potem był „Hobbit”. „Władcy pierścieni” do tej pory nie skończyłam. Czeka na półce na swoją kolej)
88. Lew Tołstoj, Wojna i pokój
89. Sun Tzu, Sztuka wojny (mąż zachęca mnie do przeczytania; czeka na półce na swoją kolej)
90. Fiodor Dostojewski, Zbrodnia i kara (patrz punkt 31)
91. Leopold Tyrmand, Zły (czeka na półce na swoją kolej)
92. Howard Phillips Lovecraft, Zew Cthulhu
93. Philip Kindred Dick, Ubik
94. Steven Erikson - Malazańska Księga Poległych
95. Lao Tsy, Droga
96. Karen Blixen, Pożegnanie z Afryką
97. Clive Staples Lewis - Opowieści z Narnii (dawno temu próbowałam przeczytać, ale że wtedy nie porywało mnie fantasy, więc zarzuciłam lekturę)
98. Arthur C. Clarke, 2001. Odyseja kosmiczna (ledwo zniosłam obejrzenie filmu)
99. Sándor Márai, Żar
100. Marcel Proust, W poszukiwaniu straconego czasu

Marnie to wygląda, nieprawdaż? 


EDIT:
Elishafciarko - ładny wynik. Ja też zaktualizowałabym tę listę. Pozdrawiam

piątek, 16 lipca 2010

Skończyłam...

Nareszcie swój komin. Spóźniona o kilka miesięcy, ale co tam. Zdjęć na ludziu na razie nie będzie. Poczekam z nimi do jesieni. Teraz sami rozumiecie...
Wędrując po swoich ulubionych blogach czytam, że z powodu upału wiele Pań zawiesza swoją działalność rękodzielniczą. Mnie pogoda skutecznie mobilizowała do dziania. Chcę zacząć nową robótkę, bawełnianą bluzeczkę z włóczki, którą pokazywałam parę wpisów wcześniej. Czas przejść w końcu do bardziej skomplikowanych form.



 I wzór z bliska, który nawet nie zblokowany ładnie się prezentuje.


Dane techniczne:
Włóczka - "Luna" Madame Tricote, kolor: jasna zieleń nr 436
Wymiary - długość: 60 cm, szerokość po zszyciu: 40 cm (jakoś nie miałam odwagi dziać na okrągło)
Wzór - Kapakiri 4 z książki "Haapsalu sall"
Czas wykonania - przemilczę...

niedziela, 11 lipca 2010

I po mistrzostwach...

Właśnie trwa pierwsza część dogrywki. Znowu akcja na bramkę. Refleks bramkarza i nadal zero-zero. Strasznie męczące jest oglądanie meczu takiego jak ten. Znowu mi wystarczy na kolejne dwa lata. Bo ja oglądam tylko mecze finałowe, czasem ćwierć- czy półfinałowe. Dziś kibicuję przede wszystkim Europie. Nie ważne kto wygra. Choć tak po cichu liczę na Holendrów. Z przekory. Jak zawsze. 

Ulu, dziękuję za odwiedziny. Miło mi będzie Cię gościć u mnie. Ja się tak ciepło o tej maszynie wypowiadam, bo to pierwsza maszyna, z którą mam do czynienia. Poza tym o maszynie, którą się dostało od teściowej nie sposób mówić inaczej :-) 

P.S.I Holendrzy grają w dziesięciu. Nie lubię takiej nieczystej gry.
P.S.II I jest 1-0 dla Hiszpanów. Ośmiornica się nie pomyliła:-)

wtorek, 6 lipca 2010

Zabawy w ogrodzie...

Naszą nową zabaweczką. Kupiliśmy wreszcie nowy obiektyw do aparatu, specjalnie do zdjęć makro. W niedzielę odwiedziliśmy ogród mojej mamy i tam powstały pierwsze fotografie. 


Do zdjęć pozowała nam także Ada. 


 Okazała się być wykwalifikowanym psem - ogrodnikiem (jest też psem ogrodnika, bo nigdy nie chce oddać swoich zabawek mimo, że się nimi nie bawi). Tu nastąpi reklama ekologicznej koparki:


Jak widzicie w swoją pracę wkłada całą siebie. Wykopie u Was każdy dołek, gdzie tylko chcecie lub nie...

Ada oprócz pasji ogrodniczych ma też inne zainteresowania. Nasz pies uwielbia serial "Doktor Who". Jej ulubionymi bohaterami są Dalekowie, którzy w ferworze walki wydają z siebie okrzyk "EXTERMINATE". Ada co prawda nie krzyczy, ale żadna doniczka i żaden patyk nie pozostaną "żywe", kiedy jest w pobliżu.


Yadis, dziękuję za odwiedziny.

sobota, 3 lipca 2010

Dziś tylko zdjęcia...

Wreszcie oprawiłam obrazek dla mamy. Skorzystałam ze wskazówek, które zamieściła na swoim blogu Penelopa.


A nie dokonałabym tego, gdyby nie ta Pani:


Niedawno wróciła od Pana Magika Od Maszyn i odzyskała swoje drugie życie.