wtorek, 21 grudnia 2010

Szara...

Skończyłam już szarą chustę, którą robiłam według kursu Maknety. Makneta co prawda jeszcze nie zamieściła ostatniego fragmentu dotyczącego wykańczania, ale ja nie chciałam już czekać. Niecierpliwa jestem ostatnio.

Chusta jest już zblokowana i czeka na swój debiut poza domem.


Zdjęć na mnie niestety nie ma (jeszcze). Tu próbowałam ująć całość, ale ze względu na rozmiary chusty okazało się to trudne.


Dane techniczne:
włóczka - Kashmir w kolorze szarym
rozmiar chusty - najdłuższy bok ma ok. 160 cm po blokowaniu

Mamo.goniu -  Życzę Ci, żebyś znalazła czas na choćby malutki spacer. 
Bellis - Według mnie Warszawa pięknieje wieczorami, kiedy zapalają się światła neonów. Cieszę się, że pozytywnie znajdujesz to miasto. Nie każdy potrafi dostrzec urodę naszej stolicy, która - nie oszukujmy się - miejscami jest mocno zaniedbana.
Kankanko - Ja też lubię Warszawę, z jej wadami i zaletami.

2 komentarze:

  1. ha! mówiłam, że będziesz mieć piękną chustę! podziwiam cierpliwość przy blokowaniu, to nawlekanie oczek ze środka.... :)

    hm, jakoś dawno mnie tu nie było, a tyle fajnych rzeczy pokazałaś! i zdjęcia z zimowego spaceru - bajeczne :)

    pozdrawiam i wszystkiego co dobre na ten rok życzę!

    OdpowiedzUsuń