niedziela, 5 grudnia 2010

Szafirowy skończony...

Wreszcie mam o czym pisać. Cały ten czas, kiedy się nie odzywałam, walczyłam z rękawami Szafirowego. Miałam ambicje nauczyć się posługiwania się drutami skarpetkowymi. Skończyło się na technice magic loop. Ten, kto wymyślił ten sposób robienia wąskich rzeczy na okrągło, powinien według mnie dostać medal. Druty skarpetkowe poszły w odstawkę. Nie wiem, może kiedyś do nich wrócę, ale na razie mam ich dosyć, bo albo ciągle zaczepiały mi się o dzianinę, albo zsuwały. Do tego jeszcze oczka wychodziły koślawe. Naprawdę chciałam się nauczyć dziać na 4 drutach, a umęczyłam się niemiłosiernie. Tymczasem, kiedy przeszłam na magic loop'a, w cudowny sposób robota szła gładko i bez przeszkód, a oczka ścisłe i równiutkie.
Tak oto prezentuje się mój nowy sweterek:



Włóczka zakupiona kiedyś na allegro okazała się dosyć wydajna. Na swój rozmiar 42 zużyłam niecałe 40 dag. Jestem świadoma błędów, jakie popełniłam przy robocie. Powinno być więcej guziczków (przód trochę się rozchodzi na biuście). I modelowanie w talii jest za słabe (sweter wyszedł troszkę za szeroki). Jednak mimo tych wad jestem bardzo zadowolona z wyrobu. 

Poza walką z rękawami Szafirowego poczyniłam pewne postępy z chustą, którą robię według wskazówek Maknety. I w tym przypadku zadziałało u mnie prawo Parkinsona - Makneta dała nam dużo czasu na zrobienie tego fragmentu chusty i ja równie długo ów fragment machałam drutami, chociaż wzór był nieskomplikowany. Obecnie zaczęłam już najnowszą część. Mam nadzieję, że w tym tygodniu będę gotowa do wykańczania brzegu.



Razem z Adą pozdrawiamy wszystkich odwiedzających.


4 komentarze:

  1. Nie ma jak magic-loop! Zachęcam do tej metody wszystkich od paru miesięcy. Owszem posiadam parę drutów pończoszniczych, ale leżą głęboko w pudle i się kurzą...Bardzo ładnie Ci w tym kolorze!
    Widzę, że Ada jak mój pies też lubi piłki...i też wskakuje na łóżko...Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Enyo, CU@5, wrzuciłam u siebie cały post o ML - dołączcie się do akcji :) http://truscaveczka.blogspot.com/2010/12/magic-loop.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyszedł sweterek! Głaski dla Ady!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szafirowy to bardzo ladny sweterek. Pieknie w nim wygladasz. A chusta tez dobrze sie zapowiada.

    OdpowiedzUsuń