sobota, 25 września 2010

Szafirowy...

Dziergam dzielnie Shaloma. Nazwałam go roboczo Szafirowym ze względu na kolor włóczki. Na razie mam połowę karczku i mnóstwo oczek na drutach.




Ślubne serce jest już wyhaftowane, brakuje tylko inicjałów Państwa Młodych i daty ich ślubu.



Elishafciarka, Makneta, Kasiac, Barbaratoja, Izoldka17 - Dziękuję Wam za odwiedziny.

4 komentarze:

  1. Przepiękne :)
    Gratuluje zręczności :)
    Ślicznie haftujesz ;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj cudny ten obrazek:-) pierwszy raz tu jestem i już widzę, że zaglądać będę często:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne to serce! A wiem co mówię bo sercami rzadko kiedy się zachwycam! Jest takie... wiosenne, radosne i mało sercowe ;) Ale jakże zwiewne i romantyczne!

    OdpowiedzUsuń