poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Bawełniane...

Po pierwsze rocznica. Dwa lata temu powiedziałam "tak" pewnemu panu.


Po drugie bluzeczka z wielokolorowej Camilli jest już prawie gotowa. Właśnie skończyłam modelowanie na biodrach. 



3 komentarze:

  1. Gratuluję!
    A kolory bluzeczki oszałamiające.

    OdpowiedzUsuń
  2. Po trzecie, czwarte i piąte ... juz nie bawełniane ale na pewno dalsze rocznice niech następują szczęsliwie;-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja pisze w tej
    http://syllaqmadam.blogspot.com/2010/07/przepaszam-za-zamiany.html
    sprawie . dawniej detale ofi
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń