niedziela, 11 lipca 2010

I po mistrzostwach...

Właśnie trwa pierwsza część dogrywki. Znowu akcja na bramkę. Refleks bramkarza i nadal zero-zero. Strasznie męczące jest oglądanie meczu takiego jak ten. Znowu mi wystarczy na kolejne dwa lata. Bo ja oglądam tylko mecze finałowe, czasem ćwierć- czy półfinałowe. Dziś kibicuję przede wszystkim Europie. Nie ważne kto wygra. Choć tak po cichu liczę na Holendrów. Z przekory. Jak zawsze. 

Ulu, dziękuję za odwiedziny. Miło mi będzie Cię gościć u mnie. Ja się tak ciepło o tej maszynie wypowiadam, bo to pierwsza maszyna, z którą mam do czynienia. Poza tym o maszynie, którą się dostało od teściowej nie sposób mówić inaczej :-) 

P.S.I Holendrzy grają w dziesięciu. Nie lubię takiej nieczystej gry.
P.S.II I jest 1-0 dla Hiszpanów. Ośmiornica się nie pomyliła:-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz