wtorek, 23 czerwca 2009

Pierwsza dama

Przy akompaniamencie młotów i innego ciężkiego sprzętu choruję sobie, a przynajmniej staram się. Panowie z ekipy remontującej balkony w bloku na przeciwko chyba nie przeczytali listu ode mnie i jak gdyby nic zabrali się ochoczo do pracy. Tak więc o spaniu nie ma mowy, bo nie nawet przy zamkniętych wszystkich oknach hałas jest nie do wytrzymania. Czekając, aż K. wróci z pracy piorę (dopiero uprała się jedna pralka), szykuję obiad (wystarczy obrać ziemniaki i podgrzać gołąbki) i wykańczam pierwszą elegantkę dla mojej siostry.

niedziela, 14 czerwca 2009

Mam ochotę na coś słodkiego...

Zwłaszcza, gdy w grę wchodzą takie słodkości, jakie oferuje Sigga7 na swoim blogu:


... tak oto uczestniczę w swoim pierwszym Candy :-)

sobota, 13 czerwca 2009

Wspomnienie minionego weekendu

... kiedy to było ciepło i słonecznie. Wyglądając dziś przez okno nie mogę uwierzyć, że za tydzień zacznie się kalendarzowe lato. Czekając na letnie upały przypominam sobie zeszłosobotnią wycieczkę na Piknik Lotniczy w Góraszce. Na tego typu imprezie byłam po raz pierwszy i nieźle się bawiłam. Największe wrażenie wywarły na mnie dwa pokazy: MIGa-29



oraz Jurgisa Kairysa za sterami Su-31.



Dla takich atrakcji warto było się poświecić i postać w trzy kilometrowym korku.

A co słychać w świecie haftu krzyżykowego? Pracuję nad prezentem dla mojej siostry. Na razie tylko tyle. Obrazek pokażę kiedy indziej.