czwartek, 3 grudnia 2009

No to jedziemy dalej...

z moimi robótkami. Skończyłam kolejny szalik. Siostra się ucieszy.

Małe postępy są też w haftowaniu obrazka dla mamy. Widać już nieco więcej od czasu poprzedniej publikacji.


I z bliska.


Pomalutku dociera do mnie, że za trzy tygodnie święta. Pora więc pomyśleć o prezentach. Na pierwszy ogień pójdą moja mama i teściowa. Dla nich planuję wydziergać szale. Materiały już mam, więc do roboty...


Laptop mój, zwany Maćkiem, powrócił z zaświatów aż na jeden calutki dzień. Teraz znowu jest reanimowany... Ech, jak pech, to pech...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz