poniedziałek, 12 października 2009

Dziś bez tytułu

Ostatnio aura nie rozpieszcza. Za oknami przewalają się niskie chmury, które nie przepuszczają słońca. Co chwila siąpi deszcz. Nic się mi się nie chce i najchętniej przespałabym dzisiejszy dzień.
Na polu robótkowym małe postępy. Szalik dla K. skończony.

Pozostaje mi go tylko wyprać.
Teraz zabieram się za szalik dla siebie. Wykorzystam chyba taki wzór, który podpatrzyłam na blogu Dagi. Notabene to mój pierwszy ażur, którego schemat sama rozgryzłam. Wiem, że jest prosty, ale i tak jestem z siebie dumna.

Popełniłam też małą poduszeczką na igły dla siebie.


A na koniec: tak wygląda Ada po prawie każdym spacerze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz