piątek, 20 listopada 2015

Czapy, czapki, czapeczki

Nadszedł czas, aby zrobić podsumowanie mojego uczestnictwa w wyzwaniu zorganizowanym przez Korespondentkę wojenną. W ciągu roku należało przygotować 12 czapek, po jednej w każdym miesiącu. Od razu piszę, że mi się to nie udało. To znaczy udało, ale nie trzymałam się sztywno zasad.



Wyzwanie zaczęłam od czapki dla Łucji - jej ukochanej Serduszkowej (1).

Listopad 2014
Potem mocno się rozpędziłam w produkcji kolejnych nakryć głowy i powstały:

Listopad 2014
Grudzień 2014
 (4) Barley III 
Grudzień 2014
 (5) Lutz Jump
Grudzień 2014
 (6) Counter Turn i (7) Mazurka
Styczeń 2015
 (8) Agathis
Styczeń 2015
 (9) Pome 
Luty 2015
 (10) Pome II
Luty 2015
 (11) Favorki
Luty 2015
 (12) Aviatrix Hat
Marzec 2015
 (13) Meringue
Kwiecień 2015
Październik 2015
(15) Leafy Newborn Beanie
Październik 2015
(16) Sand Bank i (17) Sand Bank II
Październik 2015

Łącznie w okresie od listopada 2014 do końca października 2015 powstało 17 czapek. Miałam sporą przerwę w dzierganiu nowych czapek od maja do września - powód widać na przedostatnim zdjęciu. Mój wstręt do drutów w tym okresie był bardzo silny. Ostatnie cztery czapki pojawiają się na blogu po raz pierwszy. W kolejnym poście postaram się napisać o nich więcej (na razie po szczegóły zapraszam na mój profil na Ravelry).
Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami, a organizatorce chcę gorąco podziękować za całą akcję. Zmobilizowałaś mnie do szybszego machania drutami. Dzięki zabawie mogłam w końcu zabrać się za wzory, które długo czekały na swoją kolej i realizację. Ponadto w czasie wyzwania mogłam wziąć udział w czterech testach wzorów i dowiedziałam się czegoś o wzorach wrabianych.

środa, 26 sierpnia 2015

Kolekcja Impulsive Knits

Przez wiosnę i odrobinę lata miałam okazję uczestniczyć w wielkim testowaniu projektów autorstwa Justyny Lorkowskiej i Dieuwke van Mulligen, które wspólnie stworzyły przepiękną kolekcję Impulsive Knits. Dla mnie osobiście testowanie owo było przedsięwzięciem wybitnie szalonym, bo przecież w życiu w tak krótkim czasie nie popełniłam dwóch wielkich projektów, jakimi są swetry. Ale udało się. Wiem, że publikacja całej kolekcji składającej się z 10 wspaniałych wzorów jest już dawno za nami, ale winnam jestem i tu pokazać Wam, co ostatnio powstało na moich drutach. 

Na pierwszy ogień poszła czapka Meringue. Nawet nie miałam okazji ponosić jej zaraz po zdjęciu z drutów. Robiona wiosną z samodzielnie ufarbowanej wełny 100purewool jest gotowa do założenia jesienią :-)


Czas na dwa wielkie projekty. 
Mój ukochany kardigan Likeness z pięknym ażurem na plecach. Wiosenny kolor i piękna włóczka merino Katii sprawiają, że noszę go z przyjemnością.


I nowość w mojej garderobie. Sweter, który powstawał najdłużej ze wszystkich projektów. Nogat to mój pierwszy pulower. Zawsze unikałam nierozpinanych swetrów, bowiem uważałam je za mało praktyczne. Przede wszystkim są nierozpinane. Jak jest w nich za gorąco, to trzeba je całkiem z grzbietu zdjąć. A ja lubię, jak mi coś ramiona zakrywa, a jednocześnie zbytnio nie grzeje :-). Jednakże w tym modelu zakochałam się od pierwszego wejrzenia i niewiele zastanawiałam nad wyborem. Popatrzcie sami, czy ten projekt nie jest boski?




Sesja robiona była na szybko, w upale i przy udziale kogoś jeszcze bardzo małego :-)

wtorek, 21 lipca 2015

Yukko

Czas zacząć nadrabiać zaległości blogowe. Ostatnio moje druty były nonstop zajęte, a tempo w dzierganiu było dość wysokie. W efekcie na przestrzeni dwóch i pół miesiąca powstały cztery nowe projekty, z czego dwa to swetry. Niezły wynik, jak dla mnie. 
Na pierwszy ogień idzie piękna Yukko autorstwa Agaty Mackiewicz, która pozwoliła mi testować swój nowy wzór. Chusta spodobała mi się od pierwszego spojrzenia. Wiedziałam, że muszę ją mieć. Yukko urzekła mnie fajnym kształtem - lubię te przetrącone trójkąty. Do tego kombinacja splotu francuskiego i drobnego ażuru. No i rozmiar. O tak tu rozmiar ma znaczenie - chusta jest gigantyczna, idealna do otulenia.




Dane techniczne:
  • Filcolana Arwetta Classic, 4 motki w trzech kolorach
  • druty: 4,00 mm
  • wymiary: długość = 260 cm, szerokość = 66 cm
To mój kolejny projekt, który powstał w ramach wyzwania 52 projekty w 2015 {10/52}. Hmm, chyba nie idzie mi za dobrze...

sobota, 23 maja 2015

Kocyk dla chłopca

Chociaż kocyk, który chcę Wam pokazać, dawno został już ukończony, to długo mi zeszło z napisaniem poniższego posta. Ostatnio bowiem dość intensywnie eksploatuję moje druty i wolę teraz spędzać czas z włóczką niż przy komputerze. Ale za to już niedługo będę mogła pochwalić się moimi nowymi udziergami. 
Wracając do kocyka... Już od dłuższego czasu miałam ochotę wydziergać ten wzór. Wreszcie nadarzyła się okazja. Trochę się nagłowiłam szukając odpowiedniej włóczki na udzierg, ale od czego są koleżanki dziewiarki obeznane w asortymencie. Sam wzór jest prosty, jednak oprócz opisu przydałby się schemat, bowiem do ostatniego oczka nie byłam w stanie zapamiętać rozpiski rządków. Pomimo to warto było się pomęczyć. Jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego. Kocyk pięknie się zblokował. Mam nadzieję, że będzie dobrze służył mamie pewnego chłopca, który przyszedł na świat na początku maja :-)





Dane techniczne:
  • włóczka: Alize Cotton Gold Solids, zużycie 310 g;
  • druty: 4,00 mm;
  • wymiary: 76 x 96 (cm)
  • modyfikacje: wzór jest rozpisany na dużo grubszą włóczkę. Żeby otrzymać kocyk w sensownym rozmiarze nabrałam 169 oczek (8 o. - 153 o. - 8 o.)
To mój kolejny projekt, który powstał w ramach wyzwania 52 projekty w 2015 {9/52}.

sobota, 4 kwietnia 2015

środa, 1 kwietnia 2015

Marcowa na szybko..

Czapka marcowa powstała  na sam koniec miesiąca. Zwykle kończąc jedną czapkę miałam pomysł na kolejną, a tym razem nic z tego. Cały miesiąc myślałam jaki wzór wybrać, aż mnie zastał 30 marca. Stanęło na niemowlęcej czapeczce robionej według bardzo popularnego i sprawdzonego wzoru Aviatrix Hat. Czapula będzie jednym z prezentów, które szykuję dla pewnej przyszłej mamy.
Zdjęcia są robione na płasko przy ubogim świetle, ale sami widzicie, co się dzieje w ostatnich dniach za oknami...

Dane techniczne:

  • Garnstudio Drops Baby Merino, zużycie: 25 g;
  • druty: 3,00 mm i 3,50 mm;
  • rozmiar: 6 m-cy (ob. główki: 42,5 cm)
To mój kolejny projekt, który powstał w ramach  wyzwania 12 czapek w jeden rok {5/12} oraz wyzwania 52 projekty w 2015 {8/52}. 

Teraz znowu muszę pomyśleć jaki wzór wybrać na czapkę kwietniową. Macie jakieś propozycje?

środa, 18 marca 2015

Aisling

Luty upłynął mi pod znakiem ważnego dla mnie testu. W zupełnej tajemnicy powstawała zachwycająca chusta projektu Justyny Lorkowskiej. Po raz pierwszy brałam udział w takim przedsięwzięciu.
Aisling to majstersztyk. I zanim nabrałam pierwsze oczka na tą chustą, już wiedziałam, że to będzie niesamowity udzierg. Ażurowa część główna i delikatna koronkowa bordiura tworzą przepiękną całość. Bonusem jest tu plecionka warkoczykowa. Czego chcieć więcej? 
Praca ze wzorem była prawdziwą przyjemnością. Tego, kto zna projekty Justyny, przekonywać nie muszę, a tym, którzy spotkają się z nimi po raz pierwszy, szczerze polecam. Jak zawsze, i w tym przypadku, każdy rządek został tu dokładnie opisany przez autorkę. Przekonajcie się sami, że Aisling to jedna z najładniejszych chust, jakie można znaleźć ostatnio na Ravelry.





Dane techniczne:
  • włóczka: Filcolana Arwetta Classic (266, 197), zużycie: 266 - 100 g bez kilku metrów, 197 - 85 g
  • druty: 4,00 mm
  • wymiary: długość - 2 metry, szerokość - 55 cm (w najszerszym miejscu)
Aisling to mój kolejny projekt, który powstał w ramach wyzwania 52 projekty w 2015 {7/52}.